Ból głowy jest jedną z najczęstszych dolegliwości nękających przedstawicieli gatunku ludzkiego. Praktycznie każdy z nas wie, co to znaczy mieć ból głowy. Większość z bólów głowy ustępuje po zażyciu któregoś z licznych dostępnych bez recepty leków przeciwbólowych zalegających apteczne półki. Mimo to wiele osób zgłasza się do lekarza, zwłaszcza gdy bóle są częste i intensywne lub gdy pacjent zacznie podejrzewać u siebie poważną chorobę neurologiczną, na przykład guz mózgu. Bóle głowy, z racji tego, że występują u tak olbrzymiej liczby osób, są jedną z najczęstszych przyczyn wizyt u lekarza oraz skierowań na konsultację neurologiczną. Na szczęście rzadko zdarza się, że za ból głowy odpowiada poważna choroba neurologiczna. U większości chorych zgłaszających się do lekarza z bólem głowy stwierdza się migrenę lub pokrewne jej typy bólu głowy. Wielu z tych chorych odwiedza kolejnych lekarzy, od czasu do czasu zgłasza się na oddziały ratunkowe, decyduje się na alternatywne metody terapii i ostatecznie znika z obszaru obserwacji służb profesjonalnej opieki medycznej. Często w ich przypadku nigdy nie udaje się uzyskać poprawy stanu, nierzadkie są nasilenia objawów, będące konsekwencją złożonych zależności pomiędzy samym bólem głowy, czynnikami środowiskowymi i przeróżnymi stosowanymi lekami. U części pacjentów pojawia się problem nadużywania opiatów. Ich choroba staje się źródłem nieustającej frustracji dla lekarzy pierwszego kontaktu, rodziny, a przede wszystkim dla nich samych. |
||